niedziela, 17 kwietnia 2022

17 IV, Zmartwychwstał

Sprawdziłam :)
Grób pusty.
Zmartwychwstał!
Alleluja!

Spotkań ze Zmartwychwstałym życzę! Bądźmy uważni. ON JEST blisko.

wtorek, 12 kwietnia 2022

12 IV, by nie utracić kontaktu

Dzisiejsza Ewangelia to zapowiedź zdrady Judasza i zaparcia się Piotra. Na homilii ks. Jacek Urban pokazał różnicę między Judaszem a Piotrem, różnicę między zdradą a zaparciem się. Judasz w pewnym momencie przeszedł na stronę wrogów. A Piotr ze słabości zachwiał się i stracił punkt oparcia w Jezusie.
Modlę się, by nie utracić kontaktu z Oparciem.

poniedziałek, 11 kwietnia 2022

11 IV, a dom się napełnił wonią olejku

Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta usługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego, drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi stopy, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku...  (J 12, 1-11)

Można być tak w sobie i w swoich myślach, że się nie wyczuje cierpienia drugiego. Maria była tą, która wyczuła i dała z siebie to, co potrafiła, co miała najlepszego.
Dobrze, że są przyjaciele. Nawet Jezus ich potrzebował.

niedziela, 10 kwietnia 2022

10 IV, oby tylko nie ustać w drodze za Jezusem

Dziś Niedziela Palmowa. Słucham dwóch perykop: Ewangelii radości i Ewangelii męki, bólu. Uczę się wiary, zaufania i uczę się cierpienia. Od Jezusa. Modlę się o to, bym sama (ale też modlę się za innych) nie ustała w drodze za Jezusem.

Dziś dwa cytaty, oba pomagają mi przeżywać liturgię, wchodzić przez nią w doświadczenie zbawcze:

Dla rodzącego się Kościoła Niedziela Palmowa nie była rzeczywistością należącą do przeszłości. Jak Pan wjechał wtedy do Świętego Miasta na ośle, tak też Kościół widział Go przychodzącego ciągle na nowo, w uniżeniu, pod postacią chleba i wina. W Świętej Eucharystii Kościół pozdrawia Pana jako Tego, który teraz przychodzi, który wszedł do jego wnętrza. Równocześnie pozdrawia Go jako Tego, który zawsze pozostaje Przychodzącym i przygotowuje nas na swoje przyjście. Jako pielgrzymi idziemy do Niego, On zaś jako Pielgrzym wychodzi nam naprzeciw i włącza nas w swe "wchodzenie" w kierunku Krzyża i Zmartwychwstania, do wiecznej Jerozolimy. (Benedykt XVI, Jezus z Nazaretu)

Ponieważ śmierć Chrystusa na krzyżu i Jego zmartwychwstanie stanowią treść codziennego życia Kościoła i zapowiedź wiecznej Paschy, pierwszym zadaniem Liturgii jest niestrudzone wprowadzanie nas na otwartą przez Chrystusa paschalną drogę, na której człowiek godzi się umrzeć, aby mieć życie wieczne (Jan Paweł II, List apostolski Vicesimus quintus annus, 6).

niedziela, 3 kwietnia 2022

3 IV, wie, co robi

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, z miejscowości Marii i jej siostry Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat Łazarz chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz. [...] Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli... 

Jestem dziś w Betanii. Albo dokładniej, w drodze do niej. Patrzę na Jezusa, słucham Go i zadziwiam się. I uczę się wiary.
Uczę się wiary w to, 
1) że wie, co się wydarza;
2) że wie, co będzie robił;
3) że w doświadczeniu Jego nieobecności jest ON obecny;
4) że tych, których Jezus kocha, uzdalnia do kochania i ich cierpienie prowadzi do doświadczenia nowości życia.
Jednym słowem - Jezus wie, co robi. 

Fot. kwitnąca magnolia dziś, kiedy w Krakowie leży śnieg

niedziela, 27 marca 2022

27 III, paschalne przemyślenia

Ze względu na obecność katechumenów w "moim" kościele była czytana Ewangelia roku A o niewidomym od urodzenia J 9.

To co mnie dziś ruszyło, to stwierdzenie Jezusa: "aby na nim się objawiły sprawy Boże".
Te słowa niosą mi nadzieję i światło na inne rzeczywistości, których dziś nie rozumiem, albo odczytuję nie we właściwym kluczu.
Drugie światło, to czas przepytywania i świadectwa uzdrowionego. Właściwie w większości perykopy rzecz się dzieje między uzdrowionym niewidomym a faryzeuszami, żydami. Jezus jest w tle tych wydarzeń, nie ma Go niejako "na scenie". To też niesie nadzieję, że nawet, kiedy Go nie widzę, nie doświadczam, JEST blisko.
Takie to paschalne przemyślenia tej niedzieli. Dlatego też dwa obrazki: krzyż w obydwu stron...

sobota, 19 marca 2022

19 III, pozwolić się prowadzić Duchowi

„Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło... (Mt 1, 16.-24)

Patrzę dziś na św. Józefa i rodzi się modlitwa za siebie i za innych, by pozwolić się prowadzić Duchowi. Bo nie tylko Maryja, która została osłonięta Duchem Świętym i wiedziała, że Bóg czyni rzeczy niemożliwe, ale też św. Józef poprzez zaufanie pozwolił się poprowadzić Duchowi Bożemu. Jawi się jako człowiek otwarty na nowość Boga.

Podzielę się treściami z książki F-X Durrwella "Ojciec. Bóg w swoim misterium", wydana w 2000 roku. Znalazłam niedawno notatki, które publikuję"

... Poznanie Boga wiąże się z wysiłkiem powtórzenia poruszeń właściwych życiu samego Boga. Jezus wprowadza ludzi w znajomość Ojca różnymi drogami. Mówi, działa, przede wszystkim oraz ponad wszystko JEST Synem. W ten sposób opowiada On Boże misterium. Żeby wierzyć w Syna Bożego, trzeba Go spotkać jako Syna Bożego. 
... Nie ma synostwa Bożego bez chwały. Emanował od Niego niewidzialny blask - światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka J 1,9. 
... Słowo ABBA jest odpowiedzią, ponieważ dziecko zwraca się tak do tego, który poprzez swoją pełną miłości i dającą bezpieczeństwo obecność pozwala dziecku poznać się jako ojciec.
Dziecko wcześniej woła "tatusiu", niż nazwie siebie jego synem.
Jezus to, kim sam jest, wyraża w inwokacji "Abba". Jest skierowany ku Ojcu, w tej relacji zna siebie.
Jezus rozpozna siebie w dziecku i zaproponuje uczniom dziecko jako wzór...

Fot. św. Józef z Jezusem ze strony pl.pinterest.com. 

niedziela, 13 marca 2022

13 III, namiotów nie postawię


Znowu coś z przed lat...

Otwarło się Niebo
Dziś tak jak wtedy…

Światłość?
Słońce?
Czy tylko błysk?
A może myśl…
Kto wie?

I zabrzmiał głos Ojca.
Zabrzmiał? czy zagrzmiał?
Może przemówił?
A może milczał?
Kto wie?

Ten wie, kto wie…
Kto pozwalał
dotykać swych uszu
i pluć w swoje oczy,
żeby przejrzeć…
żeby usłyszeć…

A teraz tak zostać?
Zbudować namioty?
namiot władzy
prawa
przyzwyczajeń
To zbyt proste… (moja miła)

Nie! Namiotów nie będzie!
Niczego nie będzie
prócz Niego Samego

W codzienność
mi znaną tak dobrze
i wciąż nową przez nowy dar łaski
wchodzimy.
Gdzie śmierć i życie – tak blisko
- jak noc i dzień tuż przed świtem
- jak cień przez jasność, by wyraźniej odróżnić, przechodzi - 
tak mnie prowadzisz kalwaryjską drogą
ku zmartwychwstaniu.

(Lecz ręki Twej już nie puszczę,
Bo Cię kocham!
Jakżeś mnie już chwycił, to ciągnij
Aż do Ojca Domu…)

18.02.2006.
s. Anka od Baranka

niedziela, 6 marca 2022

6 III, moje kuszenia

Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu, a wiedziony był przez Ducha na pustyni czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła...  (Łk 4, 1-13)

Wyciągnęłam coś sprzed lat z ... 2008 roku. Przeczytałam i dzielę się.
Takie myśli nieuczesane...

Moje kuszenia (Mt 4, 1-11)
dotyczy głodu; zaufania; posiadania


Te kuszenia to jest sprawa widzenia,
patrzenia na siebie, na Boga, na stworzony świat.
Bo każdy ma swoją pustynię
i każdy swego oszczercę.

Ileż słów w ciągu dnia słyszysz
wokół siebie, w sobie...
Czy rozpoznajesz kto mówi?
A to jest tak ważne
jak równowaga na linie,
bo ktoś Jeden-Jedyny stwarza, jednoczy
a ktoś inny przebiegle dzieli.

„Spraw, by te kamienie stały się chlebem”
Słyszę w tym też siebie...
...by te kamienne serca wreszcie dały mi siebie...
Znam głód chleba, głód człowieka, głód miłości
Ile tych głodów do zaspokajania?
Za tym wszystkim głód nienasycony – to ślad Nieskończonego w nas –
więc zostaw te kamienie, zostaw ludzkie serca – nie nasycą!
SŁOWO stało się Chlebem,
Byś codziennie iść mogła dalej...
Z niezaspokojonym głodem.

 „Napisane jest, że Aniołowie nosić Cię będą...
Rzuć się więc w dół, jeśli jesteś Synem Bożym”

Kto mi to mówi i po co?
 – znowu salto na linie! –
Więc weź ster w swoje ręce i wybierz:
czy chcesz odpowiadać na oczekiwania
czy chcesz pielęgnować postawę zaufania?
Zaufanie Słowu – powiedział mi przecież – „jesteś Synem”,
faktu bycia Synem nie trzeba udowadniać!
(z faktami się nie dyskutuje!)
I pamiętaj, że ufności się też nie udowadnia nikomu
ona jest jak Miłość, która nie szuka poklasku i nie unosi się pychą...
Ufność się rodzi...
 – jej matką jest radość z samego siebie –
z faktu, że jest się umiłowanym Dzieckiem Bożym.

 „Upadnij i oddaj mi pokłon”
Owszem, upadam czasem boleśnie
ale pokłon należy się Bogu!
Proszę Cię, mój Panie:
Niech każdy mój upadek będzie z drogi krzyżowej
a nigdy pokłonem i chęcią posiadania,
posiadania bogactw, szacunku, władzy, człowieka itp...
Jestem Synem i wiem, że
wszystko Twoje jest moje” (por. Łk 15, 31),
bo i moje jest Twoje
jest Twoim darem
Ojcze mój!

(Zawichost I NWP, 10 lutego 2008 roku, Baranka)

niedziela, 27 lutego 2022

27 II, trzymaj się Słowa Życia

Jawicie się jako źródło światła w świecie, trzymając się mocno Słowa Życia. (aklamacja)

Nie mogę nie myśleć o wojnie na Ukrainie. Współczuję Ukrainie. Współczuję ludziom. Współczuję broniącym się żołnierzom. Współczuję prezydentowi Zełenskiemu i bardzo go modlitwą podtrzymuję.
Dzisiaj modląc się brewiarzem czytałam początek księgi Hioba. Kiedy doszłam do słów: 
... Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: "Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!"
W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości.
nie mogłam powstrzymać łez. W Hiobie widziałam całą Ukrainę...
Podtrzymuję własne serce w wierze, że świat Bogu z rąk się nie wymknął, że wciąż ma nas i Ukrainę w Miłosierdziu swoim. Trzymam się Słowa Życia. Przez to mogę być promykiem światła w dzisiejszym świecie.

Jezusie Synu Boga Żywego, zmiłuj się nad nami i nad całym światem, szczególnie zmiłuj się nad narodem ukraińskim i ... nad narodem rosyjskim.

środa, 23 lutego 2022

23 II, w zasięgu Jezusa

 „… bo nie chodzi z nami…” Mk 9,38n

Z tymi, czy innymi… Nie do ludzi jednak się przywiązywać trzeba, ale być ciagle w zasięgu Jezusa! A ludzi kochać i budować królestwo - owszem. Ale wiedzieć, ze to tylko moja mała cząstka Jego królestwa.

sobota, 19 lutego 2022

19 II, małżeństwo

Moje dziecko - mój chrześniak - się ożenił.

Ładna para - cieszę się. Chcieli ten sakrament przeżyć w Sanktuarium Miłosierdzia. I tak się stało. 
Modlę się za nich, by zawsze byli w Jego zasięgu.

wtorek, 15 lutego 2022

15 II, JEDEN Chleb

Uczniowie Jezusa zapomnieli zabrać chleby i tylko jeden chleb mieli z sobą w łodzi... (Mk 8, 14-21)

Bardzo zręcznie i niepostrzeżenie Marek przekazuje nam ważną prawdę w tej perykopie. I to już w pierwszym zdaniu.
Uczniowie nie wzięli zapasu chleba, nie mają więc nic na kolejny posiłek. Ale mają JEDEN CHLEB, którym jest Pan Jezus. O którym zapominają, mimo, że jest tak blisko...
Dzisiaj wiele wokół spraw i obowiązków codziennych - u każdego z nas. I dobrze. Ale zadbajmy o przypomnienie sobie Tego Jedynego Chleba, który mamy ze sobą (czy to z Eucharystii niedzielnej, czy codziennej)! Nie zapomnijmy o Jego Obecności i o tym, że On nas nasyca! 
Ucieszmy się NIM i syćmy się Jego Obecnością.