niedziela, 2 lutego 2014

2 II, z natchnienia Ducha

Za natchnieniem więc Ducha [Symeon] przyszedł do świątyni. A gdy rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: "Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie...". Łk 2,22-40

Za natchnieniem Ducha... Oto jest życie szczęśliwe! Żyć według Ducha, według Jego natchnień.
Jest to życie przepełnione miłością, bo Duch Święty jest Miłością.
Świętujemy dziś Dzień Życia Konsekrowanego. Dobrze, bo to życie w Kościele i w człowieku rodzi Duch Święty. Za Jego natchnieniem niektórzy (którym Duch szepce) wybierają świadomie drogę rad ewangelicznych. Pragną tym samym naśladować Jezusa, pragną upodobnić się do Niego, pragną nieść Jego miłość do ludzi i świecić Jego światłem, pragną dać poznać Jego obecność wśród ludzi.
Piękna sprawa! Obecność Boga rodzi radość.
Módlcie za nas, byśmy byli w naszym powołaniu i radośni, i wytrwali, i wierni.

***
Trochę dobrej lektury, tym razem z kazania św. Sofroniusza:

Jak bowiem Bogurodzica, Dziewica niepokalana, niosła w swoich ramionach Światło prawdziwe idąc na spotkanie tych, którzy pozostawali w mroku śmierci, tak też i my oświeceni jego promieniami i trzymając w ręku widoczny dla wszystkich płomień, pośpieszajmy naprzeciw Tego, który jest prawdziwym Światłem. 
"Światło przyszło na świat" i oświeciło go pogrążonego w mrokach. "Nawiedziło nas z wysoka Wschodzące Słońce" i oświeciło tych, którzy przebywali w ciemnościach. To misterium dotyczy nas. Dlatego właśnie podążamy trzymając zapalone pochodnie, dlatego biegniemy niosąc światła. Okazujemy w ten sposób, że zajaśniało nam Światło; wskazujemy także na blask, który my sami od niego otrzymamy. Idźmy więc wszyscy razem, śpieszmy na spotkanie Boga. 
Oto pojawiło się "Światło prawdziwe, które oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi". Oświećmy się nim, bracia, i świećmy nim wszyscy. 
 Niechaj nikt z nas nie pozostaje z dala od tego Światła. Niechaj nikt, kto je otrzymał, nie trwa dłużej w ciemnościach. Idźmy wszyscy jaśniejący, idźmy razem wszyscy oświeceni i przyjmijmy wraz ze starcem Symeonem jasne i wieczne Światło. Wraz z nim wychwalajmy i dziękujmy Bogu, Ojcu światłości, który zesłał prawdziwe Światło, rozproszył ciemności i nas wszystkich uczynił jaśniejącymi.

Fot. z moich ślubów wieczystych.

8 komentarzy:

  1. Baranko konsekrowana niech Ci Bóg błogosławi, ogrzewaj nas Światłem, które od Ciebie promieniuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...które raczej odbijam od Baranka (jak księżyc od Słońca)
      :)

      Usuń
    2. więc bądź Księżycem :)

      Usuń
  2. Modlitwa za osoby konsekrowane
    Boże, Ty dajesz natchnienie do dobrego i pomagasz je urzeczywistniać, prowadź droga wiecznego zbawienia naszych braci i siostry, którzy dla miłości Twojej porzucili wszystko i oddali się Tobie. Spraw, aby naśladując Chrystusa wiernie wypełniali śluby oraz służyli Tobie i braciom w duchu ubóstwa i pokorze serca. Spraw, aby mieli ducha jedności i zachęcając się wzajemnie do pełnienia dobrych uczynków, przez święte życie byli prawdziwymi świadkami Chrystusa. Amen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amen. Abyśmy byli prawdziwymi świadkami Chrystusa.

      Usuń
  3. Widzę, że ta sama dobra lektura nam dziś towarzyszy :-)
    Pozdrawiam - dziś świątecznie, z modlitwą!

    OdpowiedzUsuń
  4. Anusiu nie odbijasz! Ono w tobie jest - to światło :D Jakbyś tylko odbijała to co byś miała w sercu? ;) Czego (tego światła) Tobie i sobie życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. :-) w tym sensie odbijam, że nie ze mnie ono pochodzi, ale od Boga, ale że we mnie jest, to się przyznaję bez bicia ;). Jest i daję temu świadectwo.
    Dzięki, Kasiu, że jesteś i jaka jesteś! Pozdrawiam całą Rodzinkę!

    OdpowiedzUsuń