
Kiedy oglądam się wstecz i patrzę na moje życie, to razem ze św. Pawłem wołam tymi wyżej napisanymi słowami. I cieszę się z tego, że dane jest mi takie widzenie. Ono rodzi się z wiary i zaufania, ale też z cierpliwości i ofiarowania się, rodzi się w końcu z interpretacji swego życia w kluczu miłości.
A na co dzień warto pamiętać - powtórzę to za P. Clavierie'm - że Bóg objawia się ludziom jedynie w stopniu, w jakim całkowicie zanurzają się w rzeczywistość, w której przyszło im żyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz