niedziela, 8 października 2023

8 X, wydaj z siebie słodycz Ducha

... Przyjaciel mój miał winnicę na żyznym pagórku. Otóż okopał ją i oczyścił z kamieni, i zasadził w niej szlachetną winorośl; pośrodku niej zbudował wieżę, także i tłocznię w niej wykuł. I spodziewał się, że wyda winogrona, lecz ona cierpkie wydała jagody... (Iz 5,1-7)

Tak dużo dziś emocji w Liturgii Słowa. Od ciepłych uczuć budowania winnicy do bolesnych i gniewnych uczuć jej niszczenia [się...].
Modlę się dziś jakoś bardziej świadomie i gorliwie za kapłanów, za osoby konsekrowane, a przede wszystkim za siebie, bym nie wydawała cierpkich owoców. By Duch Święty napełnił me serce swoją słodyczą, bym wydawała słodkie owoce relacji (relacji do Boga i ludzi).

sobota, 7 października 2023

7 X, trzymaj się tego łańcucha

...Wtedy rzekł do nich: «Widziałem Szatana, który spadł z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednakże nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie»... (Łk 10, 17-24)

Słuchając dzisiejszej Ewangelii miałam obraz stąpania po tej całej potędze przeciwnika, trzymając się - jak w górach, na niebezpiecznych odcinkach, łańcuchów - trzymając się różańca.
Trzymając się duchowo różańca, wchodząc w tajemnice różańcowe, mogę pewniej iść przez własne odcinki życiowe... takie też trudniejsze.

środa, 4 października 2023

4 X, iść

Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego». (Łk 9, 57-62)

Przypomina mi się piosenka "iść, ciagle iść, w stronę słońca"... Tak sobie myślę, że to tak. Iść, ciągle iść w stronę królestwa Bożego.

wtorek, 3 października 2023

3 X, Bóg się nie obraża

 ... Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jeruzalem. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, byśmy powiedzieli: Niech ogień spadnie z nieba i pochłonie ich?» Lecz On, odwróciwszy się, zgromił ich. I udali się do innego miasteczka. (Łk 9, 51-56)

To dobra wiadomość - Bóg się nie obraża.
Naszą (moją) dojrzałość można by zmierzyć właśnie reakcją na odrzucenie.

poniedziałek, 2 października 2023

2 X, nie gardzić małym

 «Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie». (Mt 18, 1-5. 10)

Dzień Aniołów stróżów. 
Cieszę się, że Go mam. Czasem o nim zapominam, a wiem, że On o mnie nie zapomina. Jest niewidzialny dla mnie, ale jest w wierze odczuwalny. Jestem wdzięczna. Mały, ale nim nie gardzę, bo imię mego Pana jest w Nim, jak zapewnia dziś I czytanie (por. Wj 23, 20-23). 
Jego obecność wzywa mnie do prostoty i zaufania. Do bycia dzieckiem przed Ojcem. 

niedziela, 1 października 2023

1 X, w relacji do Ojca

Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: "Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy!" Ten odpowiedział: "Idę, panie!", lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: "Nie chcę". Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca?» Mówią Mu: «Ten drugi»... (Mt 21,28-32)

We mnie odnajduję obu tych synów.
Jest we mnie owo "tak", które niewiadomo kiedy zmienia się na niedopełnienie zobowiązania... Co gorsza, czasem nawet tego już nie uchwycę, że jestem niespójna w tym, co robię i co mówię. A to jest nowotwór duchowy i prowadzi do śmierci wewnętrznej. Tego nie chcę w życiu i modlę się dziś o spójność.
Jest we mnie i owo "nie chcę", choć obowiązki swoje mam i rozpoznaję wyzwania, które wołają o ich podjęcie. Opamiętanie się jest dla mnie powrotem do relacji Ojciec-dziecko, spojrzeniem w oczy Tego, który kocha i ... "odwagą wystąpienia przeciw sobie" (jak precyzyjnie ktoś nazwał dziś tę zmianę swego zdania). Własne spotkanie ze sobą w swoim "nie chcę", może się stać w wolności nowym "chcę". Przez łaskę miłości. Takie doświadczenie w sobie też mam. I daje ono poczucie sensu i szczęścia.

Fot. dziecko na łonie ojca

piątek, 29 września 2023

29 IX, przez Syna Człowieczego

... Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod figowcem? Zobaczysz jeszcze więcej niż to». Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących nad Syna Człowieczego». (J 1, 47-51)

Piękny dzień Archaniołów! To Ci, którzy baaardzo nam pomagają w relacji z Bogiem. 
I choć wszystko "przechodzi" przez Syna Człowieczego - to co od Boga i to, co do Boga - to drogę do Jezusa jakoś nam torują.

czwartek, 28 września 2023

28 IX, żeby ku nawróceniu

Tetrarcha Herod posłyszał o wszystkich cudach zdziałanych przez Chrystusa i był zaniepokojony. Niektórzy bowiem mówili, że Jan powstał z martwych; inni, że zjawił się Eliasz; jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał. A Herod mówił: «Jana kazałem ściąć. Któż więc jest ten, o którym takie rzeczy słyszę?» I starał się Go zobaczyć. (Łk 9, 7-9)

Niepokój Heroda wydaje mi się, że rodził się z wyrzutu sumienia. Cuda Jezusa, o których słyszał, stają się dla niego niepewnym terenem, obawia się o swoją władzę.
Chce zobaczyć Jezusa. Ale nie dla nawrócenia - wiemy to, z późniejszych wydarzeń.
Czasem i mnie cuda czy cudeńka poruszą, jednak szukać Jezusa mam w głębi swego serca, w głębi sumienia. Tam się dokonuje nawrócenie.
Fot. nie w sercu na habicie, ale w sercu pod habitem :)

środa, 27 września 2023

27 IX, zależność

Jezus zwołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami oraz władzę leczenia chorób. I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych. Mówił do nich: «Nie bierzcie nic na drogę: ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy; nie miejcie też po dwie suknie. Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, pozostańcie tam i stamtąd będziecie wychodzić. Jeśliby was gdzieś nie przyjęli, wychodząc z tego miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo przeciwko nim!» ... (Łk 9, 1-6)

Apostołowie idą z pewną konkretną władzą. Ale tę władzę otrzymali od Jezusa. I są w tej władzy niejako zależni od Niego. Są Jego pośrednikami.
Ale też są w tej misji posłania zależni od ludzi... Nie mają mieć swoich zabezpieczeń, ale zdani na łaskę czy nie-łaskę tych, komu niosą Dobrą Nowinę.
Królestwo Boże, to wciąż przyjmowanie i dawanie. To dawanie i przyjmowanie. W świadomości Opatrzności. W zależności od Boga i ludzi. Nikt tu - w Królestwie Ojca - nie jest samotną wyspą.

Fot. kaplica dominikanów w Łodzi

wtorek, 26 września 2023

26 IX, prawdziwa bliskość

Przyszli do Jezusa Jego Matka i bracia, lecz nie mogli dostać się do Niego z powodu tłumu.
Oznajmiono Mu: «Twoja Matka i bracia stoją na dworze i chcą się widzieć z Tobą».
Lecz On im odpowiedział: «Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je» (Łk 8, 19-21)

Może czasem myślisz, że ten czy tamtem jest na pewno bliżej Jezusa przez jakieś duchowe pokrewieństwo. Bo jest księdzem, bratem zakonnym czy siostrą.
Jezus dziś mówi mi wyraźnie, co świadczy o bliskości z Nim: słuchanie słowa Bożego i wypełnianie go.
To jest wspaniałe, że mogę rzeczywiście być dla Niego kimś bliskim. Przez miłość i miłosierdzie wobec innych.

poniedziałek, 25 września 2023

25 IX, nie przykrywaj garncem

«Nikt nie zapala lampy i nie przykrywa jej garncem ani nie stawia pod łóżkiem; lecz umieszcza na świeczniku, aby widzieli światło ci, którzy wchodzą. Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło. Uważajcie więc, jak słuchacie. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą nawet to, co mu się wydaje, że ma». (Łk 8, 16-18)

Nie spodziewałam się, że ta Ewangelia dziś się wydarzy... A się wydarzyła :).
Rano w modlitwie zrozumiałam, że chodzi o takie słuchanie Słowa, które nie tylko przemienia, ale ta przemiana daje światło innym. 
A chwilę później doświadczyłam siebie, że chowam pod korcem światło łagodności i ciepła, które mogłoby w danym momencie zaświecić wchodzącym do domu...
Ups, było ciemno :(, ale na szczęście zadziałało 77 ("czy mam przebaczać 7 razy czy 77"). Rozjaśniło się. Cieszę się. Miłosierdziu się poddałam i ufam, że i serce będzie coraz bardziej miłosierne dla innych, i dla siebie.

Fot. z internetu - tak mi pasuje na dziś

niedziela, 24 września 2023

24 IX, po denarze

... Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” (Mt 20, 1-16a)

Ta Ewangelia burzy schemat w myśleniu: zasługa-nagroda. I dobrze :).
Nie chodzi tu o ziemską sprawiedliwość w zapłacie za pracę. Choć trzeba zauważyć, że sprawiedliwości stało się zadość. Kto na co się umówił, tyle otrzymał.
Chodzi o denar życia wiecznego, o denar zbawienia, o denar obecności Bożej. Albo się go otrzymuje, albo nie. A otrzymuje się wcale nie za zasługę.
Cieszę się, że mogę spotykać w życiu tych, którzy wchodzą do winnicy pańskiej czasem w ostatniej godzinie. Cieszę się z dwóch powodów, a nawet trzech:
1. przypominają mi o dobrym Gospodarzu, który wzywa do winnicy, który jest PIERWSZY niż nasza robota w winnicy,
2. niosą nadzieję, że ci, którzy "wypisują się" z winnicy, mogą tam jeszcze wrócić. Przed końcem. Bo Gospodarz NIE JEST MAŁOSTKOWY,
3. czuję wdzięczność za dar bycia w winnicy - "mój dzień" tj. życie me, ma sens.

sobota, 23 września 2023

23 IX, woła - usłysz

 ... opowiedział im przypowieść: «Siewca wyszedł siać swoje ziarno. A gdy siał, jedno padło na drogę i zostało podeptane, a ptaki podniebne wydziobały je. Inne padło na skałę i gdy wzeszło, uschło, bo nie miało wilgoci. Inne znowu padło między ciernie, a ciernie razem z nim wyrosły i zagłuszyły je. Inne w końcu padło na ziemię żyzną i gdy wzrosło, wydało plon stokrotny». To mówiąc, wołał: «Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!»... (Łk 8, 4-15)

Bardzo mnie zaciekawiło to, że Jezus podniósł głos, że wołał. Jak dużo w życiu zależy od mego słuchania. Od ucha zewnętrznego i od ucha wewnętrznego - od serca:
To nie od siewcy, jak widzisz, to nie od ziarna, ale od ziemi, która je przyjmuje, wszystko zależy, to znaczy od dyspozycji naszego serca. (św. Jan Chryzostom)