niedziela, 1 października 2023

1 X, w relacji do Ojca

Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: "Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy!" Ten odpowiedział: "Idę, panie!", lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: "Nie chcę". Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca?» Mówią Mu: «Ten drugi»... (Mt 21,28-32)

We mnie odnajduję obu tych synów.
Jest we mnie owo "tak", które niewiadomo kiedy zmienia się na niedopełnienie zobowiązania... Co gorsza, czasem nawet tego już nie uchwycę, że jestem niespójna w tym, co robię i co mówię. A to jest nowotwór duchowy i prowadzi do śmierci wewnętrznej. Tego nie chcę w życiu i modlę się dziś o spójność.
Jest we mnie i owo "nie chcę", choć obowiązki swoje mam i rozpoznaję wyzwania, które wołają o ich podjęcie. Opamiętanie się jest dla mnie powrotem do relacji Ojciec-dziecko, spojrzeniem w oczy Tego, który kocha i ... "odwagą wystąpienia przeciw sobie" (jak precyzyjnie ktoś nazwał dziś tę zmianę swego zdania). Własne spotkanie ze sobą w swoim "nie chcę", może się stać w wolności nowym "chcę". Przez łaskę miłości. Takie doświadczenie w sobie też mam. I daje ono poczucie sensu i szczęścia.

Fot. dziecko na łonie ojca

4 komentarze:

  1. a ja zwykle nic nie mówię. a idę czasami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a zauważyłaś, że nie ma tu trzeciego syna, który i mówiłby i czyniłby?
      Ten Jedyny sprawiedliwy, jest opisany w dzisiejszym drugim czytaniu...

      Usuń
    2. no bo po naszej stronie świata tacy synowie nie istnieją.

      Usuń