piątek, 27 maja 2022

27 V, matka

«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz przemieni się w radość. Kobieta, gdy rodzi, doznaje smutku, bo przyszła jej godzina. Gdy jednak urodzi dziecię, już nie pamięta o bólu – z powodu radości, że się człowiek na świat narodził. Także i wy teraz doznajecie smutku. Znowu jednak was zobaczę, i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać. W owym zaś dniu o nic nie będziecie Mnie pytać». (J 16, 20-23a)

Dzień Matki był wczoraj. Dużo się działo, nie zdążyłam usiąść i napisać.
Tak się złożyło, że nasi Goście, rodzinka ukraińska, właśnie wczoraj wyprowadziła się od nas. Ten czas trzech tygodni był bardzo obfity w przeżycia.
Trzy córeczki z mamą. Wczoraj poszłam z nimi, by pożegnać się z lekarką-sąsiadką, która była wsparciem w czasie choroby jednej z małych. I tak idąc mama córek mówi, że idziemy "mama i cztery dzieci", dołączyła siebie :). Tak podsumowała moje bycie i troskę o nie. O ile dziewczęta są ciekawe świata i radosne, to widziałam smutek mamy i ciężar, który niosła. Chciałam i próbowałam dawać jej wsparcie, bo ona jest tym oparciem dla swoich córek. To jak w samolocie, przy awarii maskę tlenową trzeba najpierw założyć sobie (osoba dorosła) a potem dziecku, to i pokój serca trzeba mieć w sobie, by dać dziecku.

Fot. 1. robienie wianków dla uroczych Ukrainek. 2. pierścionek z kwiatkiem i bransoletka - dar od nich.

środa, 25 maja 2022

25 V, w Nim

... Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. W Nim bowiem żyjemy, poruszamy się i jesteśmy... (Dz 17, 22nn)

Tak bardzo lubię ten fragment Dziejów Apostolskich. Z dwóch powodów:
1) że nawet Pawłowi nie udało się nawrócić Greków z pierwszego przemówienia na Aeropagu...
2) że brzmią tu słowa "w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy".
Kiedy dziś na Eucharystii przygotowywałam się do przyjęcia Komunii i rodziła się we mnie modlitwa "przyjdź Panie Jezu"..., to uświadomiłam sobie, że ON jest, ON wcale nie musi przychodzić..., to ja raczej mam otworzyć swoje drzwi i przyjść do Niego - wpuścić GO jak powietrze, bez którego nie żyłabym...

środa, 18 maja 2022

18 V, Ojciec uprawia

Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia. Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę trwać. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeżeli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. (J 15,1-8)

Tak jakoś uświadomiłam dziś, że Ojciec uprawia... że Jezusa - krzew winny - też uprawia. Że Ojciec ogrodnikiem jest.

Fot. nie jest to winna latorośl, ale kawałeczek naszego ogrodu :)

wtorek, 17 maja 2022

17 V, nie tak, jak świat

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka...». (J 14,27-31)

Skoro daje... to chcę przyjąć.

niedziela, 15 maja 2022

15 V, zstępujące z nieba od Boga

Ja, Jan, ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: «Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie „Bogiem z nimi”. I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły».  I rzekł Zasiadający na tronie: «Oto czynię wszystko nowe». (Ap 21, 1-5a)

Chcę je przyjąć, zstępujące od Boga... Przyjąć DAR. Przeżywać życie na sposób daru. Przyjętego i darowanego.
Bo prawdą jest, że WSZYSTKO mam, bo mam Ojca w niebie.
Tylko czasem (może zbyt często) diabeł skusi patrzeniem na drzewo (por Rdz 3) i uwierzę, że Bóg trzyma wszystko w garści..., że tak rządzi..., a ON oddaje się cały drugiemu. 
A ja (i ty) jestem stworzona na Jego obraz. Nie zakrzywiaj się więc ku sobie!

Fot. Dzisiaj w parafii - przed I Komunią - ten widok też mi uświadomił obecność DARU.

sobota, 14 maja 2022

14 V, Ja was wybrałem

... Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili... (J 15, 9-17)

Dobrze jest usłyszeć, że się należy do Niego, do Jezusa. Że to On stoi za tym wszystkim, co nas spotyka. Że to On posyła. Że zna serca. Że chce w nas (we mnie) pełni radości. 
Czy ja wiem, czym jest pełnia radości? Ciekawa jestem do jakiej kreski w skali pełni we mnie czasem ta radość doskakuje?... 
Ale ufam słowu Jezusa, że możliwości i we mnie są ;).

piątek, 13 maja 2022

13 V, HEWEL

 Czytam sobie, staram się ze zrozumieniem :)

A przy tym doglądam dziś trójki dzieci ukraińskich... Mieszkają z nami od tygodnia i wczoraj ich mama musiała wyjechać.


środa, 11 maja 2022

11 V, Jezus WOŁAŁ

Jezus tak wołał: "Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał. Ja przyszedłem na świat jako światłość, aby nikt, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. A jeżeli ktoś słyszy słowa moje, ale ich nie zachowuje, to Ja go nie potępię. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat potępić, ale by świat zbawić... " (J 12, 44-50)

Czasami warto sobie powiedzieć i to zrobić; "zapal światło"... ;)

Fot. kaplica na Brzegach pod Krakowem, gdzie miała miejsce Msza święta z Papieżem Franciszkiem podczas ŚDM.

niedziela, 8 maja 2022

8 V, z ręki Twojej nas nie wypuszczaj

... Ja daję im życie wieczne. Nie zginą na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy. (J 10,27-30)

... Tak więc owce znajdują pastwiska, bo ktokolwiek z szczerym sercem idzie za Nim, żywi się pokarmem trwającym wiecznie. Tymi pastwiskami owiec są radości wewnętrzne wiecznie kwitnącego raju. Pokarmem wybranych jest obecność oblicza Bożego. Gdy się weń wpatrują, dusza syci się bez końca pokarmem życia... (św. Grzegorz Wielki)

sobota, 7 maja 2022

7 V, żeby żyć prawdziwie

«Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem». J 6, 55

Potrzebuję tego pokarmu i tego napoju. Bardzo potrzebuję, żeby żyć prawdziwie.

Dzisiaj pierwsza sobota maja i wspomnienie Matki Łaski Bożej. Dziś też 60 rocznica urodzin mego Przyjaciela śp. Witolda Słabiga dominikanina - świętuje on już tam, gdzie my zdążamy... Wszystko się składa w jedno: życie w Zmartwychwstałym, tu czy tam...

***

... Dające życie Słowo Boże zamieszkało w ludzkim ciele i przywróciło mu to, co stanowi jego dobro, to jest życie. Dzięki temu niewysłowionemu połączeniu Słowo uczyniło ciało życiodajnym, podobnie jak Bóg jest życiodajny ze swej natury. Dlatego ciało Chrystusa daje życie tym, którzy mają w nim udział... (św. Cyryl Aleksandryjski)

czwartek, 5 maja 2022

5 V, któż zdoła opisać...?

... «Podejdź i przyłącz się do tego wozu» – powiedział Duch do Filipa. Gdy Filip podbiegł, usłyszał, że tamten czyta proroka Izajasza: «Czy rozumiesz, co czytasz?» – zapytał. A tamten odpowiedział: «Jakżeż mogę rozumieć, jeśli mi nikt nie wyjaśni?» I zaprosił Filipa, aby wsiadł i spoczął przy nim. A czytał ten urywek Pisma: «Prowadzą Go jak owcę na rzeź, i jak baranek, który milczy, gdy go strzygą, tak On nie otwiera ust swoich. W Jego uniżeniu odmówiono Mu słuszności. Któż zdoła opisać ród Jego? Bo Jego życie zabiorą z ziemi»... (Dz 8, 26-40)

Dobrze, że są tacy jak Filip :).
Przyjęłam w predykacie "Baranka", ale któż zdoła Go opisać?...
Czas paschalny - treści liturgiczne - jakoś odsłaniają. Czy rozumiem? Niekoniecznie ;). Ale PATRZĘ, SŁUCHAM, PRZYJMUJĘ.  

niedziela, 24 kwietnia 2022

24 IV, "Pokój wam!"

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana (J 20, 19-31).

Tak bardzo chcę słuchać tego słowa: "Pokój wam!" Tak bardzo chcę skupić się na tym, co mi (nam) Jezus daje. Tak bardzo chcę, żeby to słowo odbijało się echem we wszystkim we mnie. Tak bardzo chcę nieść tę Prawdę ludziom.

"Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam".