Pokazywanie postów oznaczonych etykietą talenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą talenty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 sierpnia 2016

27 VIII, zaryzykować czy zabezpieczyć?

 ... Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć ... (Mt 25,14-30)

Życie i miłość - to talenty, które dostałam. Te mają wartość nieskończoną, większą niż talent złota, który waży ponad 34 kg.
Zaryzykować czy zabezpieczyć?
Puścić w obieg, to zaryzykować, oddać innym, oderwać od siebie...
Tak pomnaża się miłość. Pomnaża się wychodzeniem z siebie, darowaniem innym siebie, czasu, przebaczenia.
Odwaga i twórczość w miłowaniu (pomimo lęku, który nosimy i który jest na usługach egoizmu) jest łaską do podjęcia.

Już kiedyś cytowałam Jana Pawła II, ale nie zaszkodzi jak powtórzę:
"Otóż pragnę podkreślić, że u podstaw każdego z tych wielu zróżnicowanych talentów każdy z nas, każdy bez wyjątku, również nie należący do świata kultury i nauki, dysponuje nade wszystko jednym: uniwersalnym talentem, którym jest nasze człowieczeństwo, nasze ludzkie „być” (esse). 
Ewangelia ze swym przykazaniem miłości uczy nas pomnażania tego przede wszystkim talentu: talentu naszego człowieczeństwa. Ostateczny osąd naszego życia będzie też tego talentu dotyczył nade wszystko. Ten zaś talent pomnaża się „przez bezinteresowny dar z siebie samego”, czyli przez miłość Boga i bliźnich".

niedziela, 16 listopada 2014

16 XI, coś otrzymał?

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: „Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał..." Mt 25,14-30

Jak zwykle siadłam po Ewangelii i niezwykłe, że nachyliłam się do ucha współsiostry z zapytaniem: "A Ty, ile talentów dostałaś?"
Odpowiedziała dość szybko, zanim ksiądz zaczął homilię: "Dwa. Życie i miłość"...
Trzeba siebie o dary otrzymane zapytać! Bo każdy z nas te dwa talenty ma. :)
Co z nimi robię? Jak nimi obracam?

sobota, 30 sierpnia 2014

30 VIII, co robię z moim talentem?

Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana... Mt 25,14-30

Dziś cytat ze św. Jana Pawła II:
"Otóż pragnę podkreślić, że u podstaw każdego z tych wielu zróżnicowanych talentów każdy z nas, każdy bez wyjątku, również nie należący do świata kultury i nauki, dysponuje nade wszystko jednym: uniwersalnym talentem, którym jest nasze człowieczeństwo, nasze ludzkie „być” (esse). 
Ewangelia ze swym przykazaniem miłości uczy nas pomnażania tego przede wszystkim talentu: talentu naszego człowieczeństwa. Ostateczny osąd naszego życia będzie też tego talentu dotyczył nade wszystko. Ten zaś talent pomnaża się „przez bezinteresowny dar z siebie samego”, czyli przez miłość Boga i bliźnich". (Jan Paweł II, Przemówienie do przedstawicieli świata kultury zgromadzonych w Teatrze Narodowym, 8 VI 1991).

  „Człowiek, będąc jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego, nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko przez bezinteresowny dar z siebie samego” (Gaudium et spes, 24).

Co więc robię z moim talentem? Czy rozwijam go poprzez  bezinteresowny dar z siebie? Czy kocham w pełni (przynajmniej czy próbuję)?