Dziś (w liturgii zawsze jest hodie=dziś) Bóg zstąpił na ziemię. Cicho, bez rozgłosu, w małej miejscowości zapytał pewną dziewczynę, która Mu powiedziała "niech mi się stanie według Twego Słowa". To jest takie przejmujące, radosne i nie oczekiwane.
Bóg - człowiekiem. Małym embrionem, który będzie rósł, rodził się, dojrzewał i ... umierał za nas, dla nas, dla naszego zbawienia.
Wdzięczność jest dziś moją modlitwą.
Fot. zrobiłam zdjęcie obrazkowi w mojej celi i za postacią Maryi odbiła się też moja twarz :)

jakbyś mi nie powiedziała, że tam jest Maryja, powiedziałabym, że to scena z horroru, nie nabożny obrazek.
OdpowiedzUsuń