niedziela, 19 lipca 2026

19 VII, róść aż do żniwa

 … Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?” A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”»… Mt 13,24-30

Mocno mnie dziś zatrzymało słowo o zgodzie na współistnienie w bliskości pszenicy i chwastu. Uświadomiłam sobie, że Jezus mówi to też do mnie.
Ja czasem (nie czasem, ale często,) myślę, że gdyby coś tu czy tam w życiu, we wspólnocie, poprzestawiać, „pozbyć się” osób, które według mojej oceny „zachwaszczają”… to byłby prawie raj na ziemi. 
A to ja potrzebuję nawrócenia! Ja widzę tylko mały kawałek rzeczywistości.
Jezu, dziękuję Ci, że pokazałeś mi więcej…
Proszę Cię o Twego Ducha, niech będzie mi przewodnikiem. 

Dziękuję za każdy dzień, za każdą chwilę, za wszystkie dobre ziarna w moim życiu i za Twoją cierpliwość wobec chwastów we mnie… I za dzisiejsze urodzinowe niespodzianki dziękuję Ci, mój dobry Boże!

Fot. Moje siostry z Zawichostu wydobywają perełki z homilii naszego Założyciela.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz