Mocno mnie dziś zatrzymało słowo o zgodzie na współistnienie w bliskości pszenicy i chwastu. Uświadomiłam sobie, że Jezus mówi to też do mnie.
Ja czasem (nie czasem, ale często,) myślę, że gdyby coś tu czy tam w życiu, we wspólnocie, poprzestawiać, „pozbyć się” osób, które według mojej oceny „zachwaszczają”… to byłby prawie raj na ziemi.
A to ja potrzebuję nawrócenia! Ja widzę tylko mały kawałek rzeczywistości.
Jezu, dziękuję Ci, że pokazałeś mi więcej…
Proszę Cię o Twego Ducha, niech będzie mi przewodnikiem.
Dziękuję za każdy dzień, za każdą chwilę, za wszystkie dobre ziarna w moim życiu i za Twoją cierpliwość wobec chwastów we mnie… I za dzisiejsze urodzinowe niespodzianki dziękuję Ci, mój dobry Boże!
Fot. Moje siostry z Zawichostu wydobywają perełki z homilii naszego Założyciela.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz