piątek, 20 października 2017

20 X, synami będąc

Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Łk 6, 27-38

...będziecie synami Najwyższego, a On jest dobry dla niewdzięcznych i złych...
Ta perykopa jest dziś w Krakowie, bo tu uroczystość św. Jana z Kęt. Taki był ten święty, tak go ludzie odczytywali, bo jego czyny miłosierne były znakiem jego więzi z Ojcem i z Jezusem w Duchu Świętym.
Za chwilę idę na Eucharystię. Chcę miłość przyjąć i chcę nią żyć w codzienności. Żyć miłością, to jest szczęście. To jest odwaga bycia już tu na ziemi tym, kim jestem w sercu mego Boga. To odwaga, by kochać, nie bacząc na ryzyko zranień. Taki odważny jest nasz Ojciec i Jego Syn Jezus.

czwartek, 19 października 2017

19 X, z Jego łaski

Wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie, które jest w Chrystusie Jezusie. (Rz 3, 21-29)

I co się dziwić, wszyscy z jednej mąki. A kierunek prosty: z grzechu do łaski. Usprawiedliwienie darmo od Odkupiciela, ale jak to ktoś zauważył, odebrać je trzeba osobiście.
Mój Tato lubi powtarzać i zawsze przy pożegnaniu się życzy mi: "bądź zdrowa, święta i szczęśliwa".
A spowiednik kończy spowiedź słowami: "...jesteś święta, idź w pokoju".
Świętość to dar, nie z naszych zasług. Świętość to przynależność do Boga, jak mawia bp Ryś.
Fot. Świętość, to też ukrycie swoich ran w Jego ranie.

***
Trochę dobrej lektury Adrienne von Speyr "Służebnica Pańska":
Przyzwolenie Maryi to przede wszystkim łaska, nie tylko czysto ludzka odpowiedź na Bożą propozycję, lecz łaska tak wielka, że jest zarazem Bożą odpowiedzią na całe Jej życie. Jest to odpowiedź łaski oświecającej Jej rozum na łaskę znajdującą się od samego początku u fundamentów Jej istnienia. Zarazem jednak odpowiedź Maryi, która dosłyszała wezwanie Boga, jest właśnie tą odpowiedzią, jakiej łaska od niej oczekuje. Dosłyszała – to znaczy w Jej przypadku: oddała się całkowicie i bez reszty do dyspozycji skierowanemu do Niej wezwaniu. Poświęciła się całą mocą i całą głębią swojego istnienia i swoich możliwości; poświęciła się zarówno w swojej sile, jak i w swojej słabości: w sile tej, która jest gotowa przyjąć każde Boże rozporządzenie, oraz w słabości tej, którą już wcześniej rozporządzono, która jest na tyle słaba, by uznać władzę Pytającego, a zarazem na tyle silna, by bez zastrzeżeń złożyć Mu w ofierze swoje życie.

środa, 18 października 2017

17 X, oto was posyłam

Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych, siedemdziesięciu dwóch, i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Łk 10,1-9

Ten obraz rozesłania jakoś głęboko mi dziś w sercu się wyrył.
Jakim kluczem Jezus wyznaczył tych po dwóch? Czy szli z gotowością? Te i inne pytania w medytacji się rodziły.
Zobaczyłam wśród tych uczniów i siebie. I uświadomiłam, że posyła tam, dokąd sam przyjść zamierza. To On tu jest najważniejszy, On jest Panem życia i historii, On dotyka serca ludzkiego, by ludzkie serce (by moje serce) obdarowane miłością było sercem apostolskim.

niedziela, 15 października 2017

15 X, to był dobry sługa

Dziś i jutro żegnamy naszego Ojca Założyciela Biskupa Wacława Świerzawskiego.
Rano modląc medytacją Słowa Bożego na dziś przeznaczoną, zdumiałam się, wzruszyłam się i ucieszyłam się wielce. Odebrałam dzisiejsze Słowo do swego serca bardzo przez kontekst życia śp. bpa Wacława. Dlaczego? Spróbuję to w skrócie wyjaśnić.

Pierwsze czytanie - Iz 25,6-10a - mowa o uczcie, jaką Bóg przygotowuje na swej górze. Jest to zapowiedź uczty mesjańskiej, eschatologicznej, bo jest tam mowa o tym, że zedrze Bóg na tym spotkaniu, na tej uczcie, zasłonę, zapuszczoną na twarzach wszystkich...
Nasz Ojciec zawsze powtarzał, że teraz mamy na oczach zasłonę i to sprawia, że nie rozpoznajemy Boga w Eucharystii - uczcie, jaką Bóg zastawia codziennie dla nas i gdzie daje nam wszystko, czego potrzebujemy. Daje najlepszy Pokarm, bo daje Siebie samego. Ta uczta eschatologiczna już jest w zasięgu naszym i jest nią Eucharystia, tylko oczy nasze są jeszcze na uwięzi... A przecież w liturgii mamy dostęp do WSZYSTKIEGO, bo do Boga samego.

Drugie czytanie Flp 4,12-20, to słowo zachęcające do wielkiej syntezy życia. Umieć obfitować i głód cierpieć, to umiejętność św. Pawła, ale odnoszę te słowa także do naszego Ojca. Tak żył nasz Ojciec, bo był człowiekiem wielkiej syntezy:
- Łączył wielką teologię z pokornym klęczeniem przed Obecnym.
- Łączył w sobie dostojeństwo liturga i prostotę dziecka. W szatach liturgicznych oddawał sobą ład i majestat wieczności a w codzienności, zwłaszcza już w chorobie, umiał przyjąć i poprosić o pomoc. Był wdzięczny. Kiedyś czuwając nocą przy jego łóżku, słyszałam, jak śpiewał: "Wisi na krzyżu Pan Stwórca nieba, płakać za grzechy człowiecze potrzeba...".
- Łączył sobą (charyzmatem Obecnego) także nas - siostry - z różnych domów i kultur. Kochał Maryję i nam Ją dał taką - spod Krzyża - rodzącą Kościół. Był człowiekiem paschalnym - jak awers i rewers - przyjmował śmierć i życie.
Najbardziej mi zostało i wybrzmiało w pamięci dziś to, że umiał znosić cierpienie, że ono go nie czyniło cierpiętnikiem lecz składającym ofiarę. Jego przyjaźń z Jezusem była faktem i widziałam ją w jego życiu, wręcz w jego ciele...

Zaś dzisiejsza Ewangelia Mt 22,1-14 (Przypowieść o zaproszonych na ucztę) ukazuje mi całościowo życie i posługiwanie naszego Ojca. Widzę go w tych sługach, których Gospodarz wysyła, by zapraszali na ucztę weselną. Bp Wacław tak żył, że słowem i życiem zapraszał wszystkich i każdego na Eucharystię.
Co więcej? Był dobrym sługą i znał Gospodarza, dlatego jego troską było to, by zaproszeni mieli odpowiedni strój, tj. białą szatę łaski, której Bóg nigdy nie żałuje tym, co o nią zabiegają i chcą ją przyjąć.

Jestem pod ogromnym wrażeniem "zbiegu okoliczności" liturgii Słowa z pogrzebem naszego Ojca.
Modlę się za niego, by już zasiadł przy Uczcie niebieskiej bez zasłony, będąc obsługiwanym przez Sługę i Pana Najwyższego (Jezus to obiecał). Musi to być rzeczywiście doświadczenie nieziemskie...
Ja zaś dostrzegam już w nadziei ten znany mi uśmiech Świerzawskiego, na tej niebieskiej Uczcie. Czytam ten uśmiech jako syntezę wdzięczności i uwielbienia, zdumienia i spełnienia, pamięci o nas i zachęty dla nas. Ten uśmiech Ojca, który widzę oczami serca, daje mi odwagę i zachęca, by przyjaźń z Obecnym czynić pasją życia i pasją posługi tym, którzy tej przyjaźni jeszcze nie doświadczyli lub ją zaniedbali.

Fot. To zdjęcie zrobiłam Ojcu na promie w Zawichoście w lipcu tego roku. Patrzę na nie i widzę człowieka, który patrzy i widzi już dalej... I jest gotów, jako dobry sługa do wyruszenia na opłotki czy też już na Ucztę do której tęsknił...
***
Ojcze, biskupie Wacławie, w tajemnicy Świętych Obcowania, módl się za nami. Wtajemniczałeś nas w liturgię i wiemy, że na Eucharystii jesteśmy na tej samej Uczcie, tylko już z różnych stron...
Módl się za nas, by Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przeniknął nasze serca swoim światłem, abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania (dzisiejsza aklamacja przed Ewangelią).

sobota, 14 października 2017

14 X, zadbać o błogosławieństwo

"Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś". Lecz On rzekł: "Owszem, ale przecież błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je".

O to błogosławieństwo można zadbać. Ono jest w zasięgu ręki.
Fot. Wiem, czemu siostry zakonne mają udział w tym błogosławieństwie. One są nastawione na słuchanie Słowa i próbują je zachować.

piątek, 13 października 2017

13 X, zajęte serce

...gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go... Łk 11,15n

Dzisiejsza Ewangelia mówi, ze trzeba mieć zajęte serce i to przez Najmocniejszego.
Maryja miała takie serce, w którym zły nie miał ani miejsca, ani dostępu.
Otrzymałam dziś małą ikonkę Maryi Poczajowskiej, ze stopką Maryi... Ucieszyłam bardzo, gdyż osoba nie wiedziała, że zaczynam dziś 25 rok życia zakonnego. Cieszę się, że Maryja jest tak blisko...

czwartek, 12 października 2017

12 X, proś

Proście a będzie wam dane, szukajcie a znajdziecie... Łk 11, 3n

Jeśli te słowa Jezusa nie spełniają się czasem w moim życiu, to wiara mi dzis podpowiada, że dzieje się tak z powodu braku wytrwałości (innymi słowy, natręctwa:).
Lubię św. Ignacego za to, że w Ćwiczeniach Duchowych, każdą kontemplację i medytację opatrzył konkretną prośbą.
Zostałam niedawno poproszona o napisanie modlitwy wiernych na pogrzeb naszego Ojca Założyciela. To było zadanie szczególne, bo jestem świadoma aury Świętych Obcowania...
Dzisiejszą Ewangelię uważam za łaskę w ukierunkowaniu modlitwy każdej.

środa, 11 października 2017

11 X, czy idę jako dziecko?

Ojcze... Łk 11,1n

Czy staję do modlitwy, czy idę do spowiedzi (która będąc sakramentem, też jest modlitwą) ze świadomością, że idę do Boga, który jest sędzią, czy idę do Ojca, jako Jego pogubione, zmęczone albo radosne i wyjątkowe dziecko?
Tak sobie pomyślałam dziś na Eucharystii, kiedy w gronie ok.70 sióstr różnej maści, modlilysmy się modlitwą "Ojcze nasz", że choć jednym głosem te same słowa wypowiadamy, to dla Ojca każda z nas jest wyjątkowa, niepowtarzalna i Ojciec słyszy ton serca każdej z nas.

wtorek, 10 października 2017

10 X, jak Mu jest w moim domu?

...pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu... Łk 10,38n

Uświadomiłam sobie, że przyjąć to jedna sprawa. A jak jest temu Gościowi u mnie, to druga sprawa. Obie ważne. Bez pierwszej nie byłoby drugiej, ale z tej drugiej może wyniknąć coś, co w życiu staje się najważniejszym, bo daje szczęście: najlepsza cząstka.

poniedziałek, 9 października 2017

9 X, co mam czynić?

Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Lk 10,25n

Fot. Nasz śp. Ojciec Założyciel dobrze ujął naszą mentalność zasługiwania i perspektywę życia wiarą.

niedziela, 8 października 2017

8 X, tak trzymać!

O nic się nie martwcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem. A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie. (Flp 4,6–9)

Biorę te słowa do serca. Zwłaszcza teraz, w czasie, kiedy powodów do martwienia się nie brakuje...
Przedstawiam Bogu sprawy i nie zapominam o dziękczynieniu.
I tak trzymać, serce moje!

sobota, 7 października 2017

7 X, a On przeszedł granicę...

Dzisiaj (7 X 2017) Maryja pięknie przeprowadziła naszego Ojca Założyciela, Biskupa Wacława Świerzawskiego, do Domu Ojca.
Byłam na RóżańcuDoGranic. To był niesamowity czas modlitwy.
A nasz Ojciec przeszedł granicę doczesności z Nią, z Maryją, właśnie dziś o godz. 9.10, przeżywszy lat 90. Mi dane było Go znać przez ostatnie 25 lat.
Napiszę o Nim kiedyś więcej.