Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać. Mk 6, 30-34
Współczucie Jezusa zadziwia mnie dziś: i to wobec uczniów, i to wobec tłumu.
A wobec siebie rodzi się zadanie, by opowiadać Jezusowi na modlitwie wszystko, co zdziałałam i czego nauczałam!
Tym bardziej przynagla mnie ku zbliżeniu do Serca Jezusa pierwsze czytanie z Hbr 13,17n, ten fragment o posłudze przełożonych:
"... ponieważ oni czuwają nad duszami waszymi i muszą zdać sprawę z tego. Niech to czynią z radością, a nie ze smutkiem, bo to nie byłoby dla was korzystne".