...A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi... (Mt 20, 1-16a)
Mieć lepiej, więcej niż ten drugi...
Tego Jezus nas oducza. Bo gdy inny zyskuje, ja nie tracę (ks. M. Tarczyński)!
ja myślę, że to wcale nie chodzi o to, żeby mieć więcej. To po prostu jest niesprawiedliwe, jak ktoś za godzinę zarabia tyle, co inny za 12 godzin. Nie wiem, ktoś zarabia za godzinę 25 złotych na rękę, a ktoś inny robiąc to samo i dla tego samego szefa zarabia te same 25 złotych za dwunastogodzinną zmianę. Albo odwrotnie. Czyjaś dniówka to trzy stówy. A komuś innemu ten sam szef za tą samą robotę płaci 300 za godzinę. To jest zwyczajnie społecznie niesprawiedliwe i tak nie powinno być.
OdpowiedzUsuńKochana, ale nie jest to o tym, jak zarządzać firmą, tylko o Niebie. Bóg, który się daje, daje się cały. Może nam dawać się od dzieciństwa (i być przyjęty przez nas) a może być przyjęty przez kogoś na łożu śmierci i ... co? Bóg daje się cały. To jest denar, to jest stawka życia wiecznego.
Usuńna Bogu się nie znam, na biznesie już bardziej. :P Kiepski przykład. Wczoraj myślałam, że Jezus opowiadając to wszystko świetnie wiedział, że my widzimy Boga często jako niesprawiedliwego. Bo widzimy przecież.
Usuń