wtorek, 2 czerwca 2026

2 VI, czyj obraz odbijasz sobą?


... On poznał ich obłudę i rzekł do nich: «Czemu Mnie wystawiacie na próbę? Przynieście Mi denara, chcę zobaczyć». Przynieśli, a On ich zapytał: «Czyj jest ten obraz i napis?» ... (Mk 12, 13-17)

Przeczytane:
„Bóg czynił człowieka na Swój obraz, podobnego Jemu” (Rdz 1,26). Zwróćcie uwagę, proszę was, na ważność tych słów. Bóg – wszechmogący, niewidzialny, nieoszacowany, lepiąc człowieka z gliny, uszlachetnił go obrazem swojej własnej wielkości. Co mają wspólnego człowiek i Bóg, glina i duch? Ponieważ „Bóg jest duchem” (J 4,24). Jest to zatem znak wielkiego szacunku do człowieka, że Bóg obdarzył go obrazem swej wieczności i podobieństwem do własnego życia. Wielkością człowieka jest jego podobieństwo do Boga, jeśli tylko je zachowuje... (św. Kolumban)
Czyj więc obraz odbijam sobą? Patrząc na ludzi, czasem widzę i aż w oczy kłuje: pycha, pogarda, niechęć, próżność... Ale też widzę, patrząc na ludzi: pokorę, miłość, oddanie, życzliwość...
Lepiej to wszystko widać patrząc na innych. A jednak dla mnie ważniejsze jest, co ja odbijam? Co we mnie widzą inni?

Fot. w krzywym zwierciadle

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz