Tak ważnym elementem jest jedność i dlatego Nieprzyjaciel tak bardzo w to uderza. Nie wprost, nie przez zewnętrzne źródła, ale przez nasze własne serce, myśli, przekonania, ambicje, osądy… Przez korzeń pychy wkrada się do wnętrza i je zatruwa, niosąc swoją „świetlistą ciemność”, którą przykrywa Boże światło. Dlatego wołam z całym Kościołem:
Przybądź Duchu Święty, spuść z niebiosów wzięty światła Twego strumień, … nagnij, co jest harde, rozgrzej serca twarde, prowadź zabłąkane…

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz